Last updated: 2 hours ago
Jesteśmy partyzancką formacja działająca w Białostockim półświatku muzycznym. Za swój cel obraliśmy autorski muzyczny wpierdol i zdziesionowanie serc i umysłów słuchających. Co prawda nie gramy jazzu, ale kwaśne przeloty Coltrana z Interstellar Space nie są nam obce! Wszędzie gdzie się pokazujemy sprawiamy, że ludziom wybuchają szyje i wyłamują się kręgosłupy. Za nami kilka koncertów oraz finał przeglądu kapel "Rockowania", w którym to bezapelacyjnie wymietliśmy pod dywan muzyczną degrengoladę. Regulamin nie pozwalał wprawdzie na przyznanie wszystkich nagród jednej kapeli, dlatego zadowoliliśmy się „uśmiechem kierownika odciśniętym w betonie” a fanty przekazaliśmy pozostałym muzykom. Wysłaliśmy kiedyś Demko na festiwal w Jarocinie i Jury wyłowiło nas z ponad setki kapel. Lecieliśmy w „Nowym Świecie” „Radio Białystok” i „Akaderze”. Donald Trump zaprosił nas do białego domu, gdzie nauczyliśmy go grać „Whisky moja żono” na grzebieniu. Nasza Stawka to Psi Chuj + Vat, więc jest spora szansa, że spotkamy się w najbardziej garażowej knajpie w twoim mieście.
„Ciekawe kompozycje (…) muza przesiąknięta psychodelicznym rockiem, wprowadza słuchacza w ciemne strony marnego jestestwa z jakim przyszło nam się mierzyć dzisiaj . Nie nazywałbym tego partyzantką , raczej przebiciem z parszywych układów.” – Jerzy Dziedzic
„Kiedy w 94'tym "Czerwony" przegrał w Cannes z "Pulp Fiction" ostro się wkurwiłem. Przeszło mi dopiero gdy zobaczyłem teledysk Przecher." – Krzysztof Kieślowski
„Ciekawe kompozycje (…) muza przesiąknięta psychodelicznym rockiem, wprowadza słuchacza w ciemne strony marnego jestestwa z jakim przyszło nam się mierzyć dzisiaj . Nie nazywałbym tego partyzantką , raczej przebiciem z parszywych układów.” – Jerzy Dziedzic
„Kiedy w 94'tym "Czerwony" przegrał w Cannes z "Pulp Fiction" ostro się wkurwiłem. Przeszło mi dopiero gdy zobaczyłem teledysk Przecher." – Krzysztof Kieślowski