Last updated: 6 hours ago
NOIR?
TAJEMNICA
AUTENTYCZNOŚĆ
CIEKAWE HISTORIE
JE NE SAIS QUOI... i trochę wina
Wierzę, że zadaniem artysty jest uważna obserwacja. Dla mnie bardzo ważne jest, żeby nie pisać częstochowskich rymów o niczym, tylko tworzyć piosenki, które niosą ze sobą historię — prawdziwą, osobistą, wartą opowiedzenia.
Śpiewam od trzeciego roku życia. Jako mała dziewczynka urządzałam “biletowane” koncerty dla rodziny, później pchałam się na scenę, grałam w teatrze. Skończyłam międzynarodową szkołę w Holandii, odbyłam staż dla NATO… Rodzice chcieli, żebym poszła na studia.
W liceum nauczyciel muzyki zaprosił na mój recital ludzi z konserwatorium w Maastricht — dostałam pełne stypendium na roczny kurs. Moja siostra jest wykształconym muzykiem. Chciałam jak ona iść na akademię muzyczną, ale marzyłam też o niezależności i własnej historii.
Zaczęłam pracę jako kelnerka, później jako stewardessa, dzięki czemu odkryłam miłość do podróży. Założyłam szkołę językową, pracowałam jako modelka... Mogłabym robić wiele rzeczy, ale moim ikigai jest muzyka.
Moja sceniczna osobowość? Elegancka dama z szerokim asortymentem wujkowych żartów, a przede wszystkim narratorka różnych historii. To połączenie i więź z publicznością dały mi poczucie sensu i celu.
Wyleciałam do Stanów w ciemno. Zagrałam wiele koncertów w South Lake Tahoe, LA i Memphis. Zdobyłam doświadczenie, przeżyłam przygody — teraz chcę podzielić się swoim życiem i muzyką z szerszą publicznością.
TAJEMNICA
AUTENTYCZNOŚĆ
CIEKAWE HISTORIE
JE NE SAIS QUOI... i trochę wina
Wierzę, że zadaniem artysty jest uważna obserwacja. Dla mnie bardzo ważne jest, żeby nie pisać częstochowskich rymów o niczym, tylko tworzyć piosenki, które niosą ze sobą historię — prawdziwą, osobistą, wartą opowiedzenia.
Śpiewam od trzeciego roku życia. Jako mała dziewczynka urządzałam “biletowane” koncerty dla rodziny, później pchałam się na scenę, grałam w teatrze. Skończyłam międzynarodową szkołę w Holandii, odbyłam staż dla NATO… Rodzice chcieli, żebym poszła na studia.
W liceum nauczyciel muzyki zaprosił na mój recital ludzi z konserwatorium w Maastricht — dostałam pełne stypendium na roczny kurs. Moja siostra jest wykształconym muzykiem. Chciałam jak ona iść na akademię muzyczną, ale marzyłam też o niezależności i własnej historii.
Zaczęłam pracę jako kelnerka, później jako stewardessa, dzięki czemu odkryłam miłość do podróży. Założyłam szkołę językową, pracowałam jako modelka... Mogłabym robić wiele rzeczy, ale moim ikigai jest muzyka.
Moja sceniczna osobowość? Elegancka dama z szerokim asortymentem wujkowych żartów, a przede wszystkim narratorka różnych historii. To połączenie i więź z publicznością dały mi poczucie sensu i celu.
Wyleciałam do Stanów w ciemno. Zagrałam wiele koncertów w South Lake Tahoe, LA i Memphis. Zdobyłam doświadczenie, przeżyłam przygody — teraz chcę podzielić się swoim życiem i muzyką z szerszą publicznością.